No mirki opowiem wam trochę o…

No mirki opowiem wam trochę o linuxie z perspektywy no może nie lajka ale bardziej takiego deva z windowsa.

Z dekade temu postanowiłem sobie wrzucić Ubuntu bo ładnie wyglądało i było takie reklamowane jako najpopularniejsza dystrybucja. Takie jabłuszko tylko że pomarańczowe. Wersja Ubuntu 10 i to jeszcze jakiś polski remix ‚Malinowa Mandarynka’ bo nie wiedziałem że polski serwis ubuntu to był taki bardziej community xd. Miałem taki shitowy laptop (C2D T4400, 4GB RAM, 320 HDD, 4500MHD) to myślałem że sobie wgrywając zwiększe wydajność . Z tego co pamiętam to problem z Ubuntu dla mnie był taki że nie działały gierki, nie było softu z Windowsa i nie było sterowników do karty WiFi już w systemie. No to stwierdzam że odpuszczam i wracam do Łindołsa.

Najpierw podam swoją specyfikację bo wiem że linux może nie lubić niektórego sprzętu i może ktoś w komach akurat będzie miał idea że ten bug co miałem bo coś z moim sprzętem było nie halo, i linux nie lubi:
MSI Z270 PC MATE / Pentium G4560 / GTX 1050 Ti / 8GB DDR4 2666mhz / NVMe Samsung EVO 250GB / HDD 500GB HDD 120GB / 2 monitory z czego drugi jest podłączony do płyty głównej więc korzysta z mocy integry intela (w biosie iGPU jest włączone na dual monitory)

Teraz po latach jak się przekonałem bardziej do rozwiązań open source no i pojawiło się ich znacznie więcej to po sprawdzeniu czy moje programy mają wersje linuxowe to większość miała a te co nie miały to znalazłem szybko na githubie odpowiedniki. No to popatrzmy jakie distro chce. Na spore ilości blogo news portali widziałem często że ‚nono super update Ubuntu teraz to jest zajebisty kurde, wyrzuć pan hddka z windowsem za okno bo po tej wersji ubuntu to sie zesrasz’. No to na pierwszy ogień poleciał ubuntu. Będe wam tutaj opowiadał z wrażenia z moich distro po kolei.

Ubuntu:
No po instalacji wydaje się faktycznie solidny. Kurde nawet jakiś panel z instalacją popularnych aplikacji podczas pierwszego uruchomienia. Mówi się jak to linux jest customizowalny i jaka to jest przewaga nad Windowsem, no to próbuję sobie go jakoś fajnie customizować inspirując się screenami z neta. No i problem jest taki że Ubuntu nie lubi customizacji. W gnome tweak tool połowa funkcji nie działa, motywy się ciężko wygrywa. Flat Packi się miliard czasu instalują jeśli wgl instalacja się nie zbuguje a mam NVMe i dosyć szybkiego neta. Na tym docku na lewej stronie muszę klikać na ikone programu 2 razy żeby wgl zaczął się włączać. Po instalacji kilku programów z tego ubuntowskiego menedżera aplikacji już miałem dramat z apt i konfliktami. Ubuntu dla mnie odpada.

Fedora:
Według reddita Linus Torvalds z niego korzysta i Red Hat go sponoruję to myślę no już to distro musi być pro. Po instalacji skapnąłem się że distro oficjalnie nie wspiera sterów nvidii, trzeba wgrywać manualnie. Wayland po instalacji sterów nie działa no wiadomo nvidia nie lubi jakoś ostatnio w linux. Drugi monitor przestał działać i musiałem jakimiś configami z neta w xorg.conf go ustawiać. Jeszcze bez żadnych modyfikacji jak nvidia postanowiłem go zaktualizować, i wgraniu mi kernela miałem przy każdym włączeniu kompa po parenaście powiadomień o problemach z kernelem xD. Nie działała komenda systemctl reboot –firmware-setup bo zabezpieczenia itp. No z fedorą się nie polubiłem.

Manjaro Gnome:
No po instalacji już było zajebiście. Dock jak z Ubuntu (ten po lewej stronie pasek nw jak sie to nazywa xd) zainstalowany, multum paczek z aur (można tam z poziomu no tego menedżera programów domyślnie szukać budować i instalować paczki z AUR więc odchodzi grzebanie po terminalu). Mam zajebisty menedżer kerneli. Obsługa driverów pokroju nvidii i o dziwo odrazu po jej instalacji drugi monitor mi załapało. Tylko coś z customizacją było średnio to postanowiłem sobie wrócić do tego swiętego zachwalanego Ubuntu tylko pod maską KDE czyli Kubuntu.

Kubuntu 18.04 LTS:
No po instalacji KDE eleganckie zajebiste. Dużo customizacji i to nawet bez terminala bo można wyklikać w ustawieniach. Ale potem miałem jakiś powalony problem. Interfejs w KDE zaczął mi szaleć, dziwnie na pasku zadań wszystko ustawiać, jak chciałem coś przesunąć w tym menedżerze paska zadań to też słabo. Poprostu KDE było unusable. No to czas ponownie na zmianę.

KDE Neon User Edition:
Że tak sie zakochałem w tym KDE ogarnęłem że mają nawet własne distro z najnowszymi paczkami. No to stwierdzam że no dobra gites instalacja. No po instalacji system taki puściutki. Nie było połowy ustawień. Tu już trzeba było więcej siedzieć w terminalu żeby cokolwiek poustawiać a jak szukam distro gdzie będe mniej czasu w terminalu siedział. No to czas na zmianę.

Manjaro KDE:
Ogarnęłem że Manjaro oferuję wersję KDE swojego distro. No to jebudu install. No i to jest najlepsze distro jakie miałem. Mam tu mase ustawień. Czcionka w końcu była normalna dla mnie (mam mały monitor i małą rozdzielczość, może na 4k nikomu to nie przeszkadza). Nawet twórcy manjaro nie wrzucili na chama odzielnie apki do kernela gdzieś w systemie tylko jest to jako zakładka w ustawieniach. Mam pacmana który jakoś nawet od fedorowego dnf jest przyjaźniejszy dla mnie. No te same zalety co w wersji Gnome. I z tym distro już zostałem bo jest super.

Używalność xd:
No z apkami nie miałem problemu, gorzej z photoshopem (nie, ja go nie używam żeby raz na miesiąc obrazek pomniejszyć) bo nie znalazłem jakiejś dobrej alternatywy dla niego. Ale Wine daje jakoś rade. Lubie sobie grać w gierki jak każdy i tu nie miałem problemów dzięki steamowi i ich zajebistym wine reloaded czyli Protonie. Z padem od Xboxa miałem problem bo po bluetooth nie chciał działać, ale xpadneo pomógł. Nawet idzie nagrywać z CSa na linuxie OBSem i to używając NVENCu. Zmontować filmik potem też można i na YT wrzucić także +1. No jeszcze pare lat rozwoju Protona i granie na linuxie faktycznie będzie miało sens bo już teraz jest elegancko. Miałem problem z dobrym ustawieniem myszki, dokładnie płynnym scrollem wszędzie jak na Windowsie i do tego czasu tego dobrze nie ogarnęłem i to denerwuję. ImWheel nie pomaga przynajmniej mi. O wiele więcej dostępnych zasobów (RAM/CPU) niż na Windowsie. I fajna rzecz na linuxie jest taka że mogę prawie każdą apke zainstalować z poziomu komendy z terminala i nie muszę szukać wszędzie na necie setupu.exe. No jak już skompilowanej apki nie znajdę to building apki z githuba to często dramat i trzeba nie wiadomo gdzie na necie szukać rozwiązań losowych problemów. Już od świadomości straty czasu odpuściłem nie raz. Synchronizacja z telefonem (W moim przypadku KDE Connect) biję na głowę tę z Windowsa.

Podsumowanie:
Jak chcesz polecić lajkowi linuxa to nie polecaj Ubuntu. Mój kumpel miał z nim problemy nawet z włączeniem go po instalacji xD. Dla każdego kto chcę spróbować uroki linuxa to polecam Manjaro KDE albo cokolwiek KDE podobnego. Grać też sobie można, no nie we wszystko ale jak ktoś głównie nawala w klasyki to da rade na luzie. I najlepsze jest to że używając można odejść od inwigilacji Win 10 chociaż i tak większośc ma to gdzieś ale zawsze coś. I wszystko to jest za darmo.

#linux #manjaro #kde #fedora #ubuntu #format #komputery