Saper, mogłoby się wydawać,…

Saper, mogłoby się wydawać, że to zwykła systemowa gra, ale czy na pewno? Zasady rozgrywki są proste – klikasz pole, ono się odsłania. Albo trafiasz bombę, albo cyfrę z informacją ile bomb jest na około tego pola (1-7), albo pole puste. Musisz oznaczyć wszystkie bomby by wygrać. Jednak w tej grze nie liczy się tylko znanie zasad. Czasem nie da się ocenić, wykalkulować gdzie jest bomba. Wygrana zależy tylko od szczęścia i tego czy plansza się ułoży tak by dała się rozwiązać bez zgadywania. Czego uczy ta gra? Że możesz mieć wiedzę, przepis na sytuację, ale nie zawsze on się sprawdzi. Czasem cała Twoja wiedza jest guzik warta. Czasem ktoś mimo takiej samej wiedzy, ale ciut większym szczęściu skończy grę, a Ty nie. Plansza, na której grasz jest ważna – jedni mają lepszą, inni gorszą, mają te same zasady, ale tylko Ci co mieli do niej szczęście wygrają. Można podpiąć pod to wszystko – planszą może być Twój wygląd, rodzina w jakiej się urodziłeś, czasy.. Ta gra uczy też niemocy. Wiem, głębokie. Rozkmina przy graniu w sapera xD.
#heheszki #przegryw #feels #przemyslenia #gry #komputery #saper